Czy farmaceuta sprzedaje?

Zderzyłam się ostatnio z problemem, czy sprzedaż i kształcenie umiejętności sprzedażowych, w takich zawodach jak kosmetolog, farmaceuta czy lekarz jest potrzebne?

Farmaceuta i kosmetolog to szlachetne zawody mające na celu pomaganie ludziom i dbanie o ich zdrowie, wygląd i samopoczucie. Ale wiedza merytoryczna na nic się nie zda, jeśli nie będzie umiejętności jej wykorzystania i przekazania w kontakcie z konkretnym człowiekiem w aptece lub gabinecie.

I cokolwiek byśmy nie powiedzieli,  że zadaniem farmaceuty czy kosmetologa  jest pomagać a nie sprzedawać, nikomu nie pomogą, jeśli ten ktoś nie przyjdzie i farmaceuta czy kosmetolog nie będzie umiał  z nim porozmawiać dla jego dobra.

Poza tym farmaceuta czy kosmetolog to jest zawód, a więc na tej pracy trzeba zarabiać pieniądze żeby się utrzymać. Wiedza z zakresu marketingu, sprzedaży, komunikacji biznesowej jest zatem równie potrzebna jak umiejętność czytania recept czy analiza skóry.

Sztuka zadawania pytań, słuchanie ze szczerą intencją zrozumienia, techniki prezentacji, kluczowe rozmowy – to na tytuły szkoleń na których szkolą się pracownicy biznesu, w tym również przedstawiciele medyczni firm farmaceutycznych. A dlaczego taka wiedza nie mogłaby być przekazywana farmaceutom i kosmetologom?

Boimy się, ze jeśli farmaceuta będzie dobrym sprzedawcą to zacznie nam „wciskać” leki nie dla nas a tylko po to żeby sprzedać? Czy kosmetolog będzie nas namawiał skutecznie na zabieg czy kosmetyki ni koniecznie dla nas dobre?

Do czego użyje swoich umiejętności to już inna sprawa i temat na inny post.

A jak Wy myślicie? Czy na studiach farmaceutycznych czy kosmetologicznych powinny być zajęcia z zakresu  marketingu, obsługi klienta i biznesu?

Ten wpis został opublikowany w kategorii sprzedaż. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *