Szpieg który tworzy Twój wizerunek.

O tym, jak bardzo wizerunek jest ważny w skutecznej sprzedaży wiesz od pierwszego spotkania z klientem. Zazwyczaj myśląc o wizerunku masz na myłśi Twój strój, gadżety jakich używasz czasem dołożysz do tego mowę ciała i ewentualnie język jakim się posługujesz. Ale w epoce cyfrowej rewolucji, to nie wszystko, ponieważ swój wizerunek tworzysz w dwóch światach: realnym i cyfrowym. Dzisiaj chciałam zwrócić uwagę jak tworzy się cyfrowy wizerunek.

Innymi słowy: jak widzi Cię Internet.

Twój cyfrowym obraz powstaje w Internecie nawet wtedy kiedy o tym nie wiesz. Nazywamy go awatrem.

Awatar powstaje jako zbiór danych związanych z Twoją aktywnością w Internecie. Ale nie myśl sobie, ze jeśli nie używasz tego dnia Internetu, tzn nie szukałaś niczego w Googlach, nie przeglądałeś Facebooka to znaczy ze Internet Cię nie widział. Nic bardziej mylnego.

Wystarczy że miałaś w kieszeni włączony smartfon.

Różnica pomiędzy wizerunkiem w świecie realnym a awatarem cyfrowym polega głównie na tym, że to jak widza Cię algorytmy wpływa na to co Ty widzisz w Internecie. Chodzi o to, że analiza naszego zachowania pozwala dobrać wyświetlaną nam treść. Zwróciłaś uwagę, że wystarczy wpisać w Google np. czerwone jabłko, a już chwile później na Twoim wall Facebook, pojawiają się reklamy i artykułu poświęcone jabłkom.

Jak się przez chwile zastanowisz, to zgodzisz się, ze  to jest to dla Ciebie błogosławieństwo, bo inaczej zagubiłabyś się w powodzi informacji jakie pojawiały  by się na Twoim ekranie. A tak widzisz tylko to, co w jakimkolwiek stopniu odpowiada Twoim  zainteresowaniom, Twojemu stylowi życia.

Pozostaje zatem me tylko pytanie, czy wiesz jak widzi Cię Internet i czy chcesz żeby właśnie tak Cię widział. Jak możesz świadomie wpływać i kreować swój obraz w Internecie, a tym samym kreować swój  cyfrowy świat tak żeby był dla Ciebie ciekawy , rozwijający i przydatny.

Przecież nie chcesz,  np. żeby w serwisach informacyjnych pojawiały Ci się tylko informacje  z ekonomiczne, wolisz np. ploteczki z Hollywood. Nie mówię już o reklamach. Chętnie zobaczysz nowe buty swojej ulubionej marki niż reklamę środków do pielęgnacji brody. Albo odwrotnie.

Internet widzi Cię  jakby dwubiegunowo: po pierwsze widza Cię  boty algorytmy aplikacji, po drugie widza Cię ludzie. Zwykli żywi ludzie z realnego świata. Twoi klienci. Sam wiesz jak często sprawdzasz w sieci informacje o osobie, z którą masz ise spotkać.

W jaki sposób dostarczasz danych jednym i drugim?

Zacznijmy od tego jak wprowadzamy dane o sobie do Internetu.

Oczywiście sytuacji i narzędzi, sposobów  jest bardzo wiele. Wszak mamy Internet rzeczy i nawet Twoja pralka może być szpiegiem i informować tajemnicze boty o Twoich preferencjach w dziedzinie prani: jak często, jakim programem, jaki ego proszku używasz, jakie mas ubrania: w wełna bawełna, itd.  Skupmy się jednak na tych najpowszechniejszych a zarazem najskuteczniej budujących Twojego  awatara.

Jak myślisz, kiedy i jak dostarczasz najwięcej informacji o sobie? Czy jak spisz to też?  Albo jesteś w kinie? Albo na randce?

Myślę że odpowiedź na te pytania Cię nie zaskoczy – dostarczasz danych d Internetu, budujesz swojego Awatar, i kształtujesz swój cyfrowy świat.

Po pierwsze: SMARTFON.

Nikt nie wie o Tobie tyle ile wie Twój smartfon.

On jest czujny, działa zawsze i gromadzi wszelkie informacje o Tobie.

Gromadzi dane na trzech poziomach: po pierwsze, systemu operacyjnego.

Wiąże się to z konfiguracją urządzenia. Tu przypisujesz do niego swój adres mailowy, konta na Facebooku, Messengerze, Instagramie, Endomondo etc. To kopalnia wiedzy o Tobie. – Pamiętam, jak kiedyś smartfon na trzy godziny przed wylotem wysłał mi sygnał, że czas zamówić taksówkę. Bym zdążyła polecieć na wakacje. Elektroniczne bilety przesłane na adres Gmail, wyjazd zapisany w kalendarzu, lokalizacja pobytu znana dzięki połączeniu z siecią. Maszyny Google’a policzyły, ile czasu potrzeba mi na dojazd do lotniska. I vua a la.

Po drugie – przeglądarka Internetowa – smartfon służy Ci  jak pecet, do korzystania z sieci. zbiera dane na podstawie tego, jakie internetowe strony odwiedzasz i czego na nich szukasz

Po trzecie aplikacje. – Już samo posiadanie konkretnych apek wiele mówi o tym, jaki styl życia prowadzisz. Instalując na telefonie różne aplikacje dając im dostęp do wielu danych  w telefonie również pozwalasz gromadzić dane o sobie. Przykład; Na jednym z openerów, firma (za zgodą uczestników, bo każdy użytkownik, pobierając festiwalową aplikację, zgadzał się na to) używając tzw. geotrappingu przeanalizowała dane z 118 tys. Telefonów. I dowiedziała się, ze Najpierw informacja banalna: na festiwalu więcej było mężczyzn (51,5 proc.). Ale potem zaczyna się robić ciekawiej: 14 proc. stanowiły kobiety starające się o dziecko, tyle samo było osób uprawiających sport. Ponad 6 proc. stanowili rodzice dzieci w wieku do 5 lat, 11 proc. przedstawiciele mniejszości seksualnych. Analiza w taki sam sposób kibiców na meczu, pokazała ilu z nich ćwiczy, świadomie się odżywia i np. ., że blisko dwie trzecie ma w planach remonty mieszkań i domów, bo jest klientami dwóch największych sieci marketów budowlanych.

Smartfony zbierają o Tobie wszystkie informacje. Np. aplikację Purple Robot. Przechwytywała dane dotyczące lokalizacji, ruchu, częstotliwości używania telefonu, snu (czyli czasu wygaszenia urządzenia) i na tej postawie wyciągała wnioski, czy użytkownik przypadkiem się nie rozchoruje.

Więc choć być może zaczynasz dostrzegać zagrożenia wynikające z tego, ile wie o Tobie smartfon, to jednak pobierasz kolejne aplikacje i żądasz kolejnych mobilnych usług. – Bo to jest wygodne. I co więcej, tak przedstawiane, by Cię  przekonać, że te stargetowane usługi czy oferty naprawdę ułatwią Ci życie. Wiesz już o tym, jak Facebook, Messenger i skrzynka SMS są połączone i jak wiele informacji między nimi jest przesyłanych. Skasujesz te aplikacje z telefonu?  Oczywiście NIE.

Twój telefon to prawdziwa skarbnica wiedzy na Twój temat. Stale informuje sieć komórkową gdzie się znajdujesz, nawet wówczas, gdy masz wyłączonego GPS-a. To naturalne, w ten sposób możesz otrzymywać połączenia. Posiadając dodatkowo włączoną lokalizację GPS dokładność określenia Twojego miejsca pobytu jest jeszcze większa. Dodatkowo, GPS wykorzystywany jest by móc Ci zareklamować pobliskie restauracje, usługi czy sklepy oraz ich aktualne promocje. Ja osobiście bardzo lubię korzystać ze swojego telefonu i cieszy mnie jak wiele spraw mogę dzięki niemu załatwić, jak uprzyjemnia mi czas dostarcza rozrywki, wiedzy i usług. Czy boję się swoją prywatność? Czy wiem na ile świadomie buduję swojego awatara?

Oczywiście że tak, ale tylko w sposób jaki dzisiaj jest możliwe biorąc pod uwagę technologię i swój stan wiedzy, szybkość zmian działania algorytmów i swoją nieuwagę.

Smartfon to szpieg którego kochamy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *